When the mother-in-law decides

When the mother-in-law decides

“Where could you be? What are you telling me? You’ve been clinging to your husband’s neck your whole life! And you only knew life from TV series! So shut your mouth, I beg you! And if you don’t… you’ll walk out the door!” Marina warned her mother-in-law.

Ale Swietłana Olegowna była fizycznie większa od synowej i pomyślała, że zaraz po prostu skręci Marinę jak kozioł. Są tacy ograniczeni ludzie, z zawyżonym ego, którzy lubią udowadniać wszystkim wokół, że tylko oni mają rację.

Podniosła się od stołu i ruszyła w stronę synowej. Kobieta chciała chwycić Marinę za włosy, ale ta była przygotowana na taki obrót wydarzeń. Choć tak naprawdę nie zamierzała nikogo bić.

Marina chwyciła teściową za rękę i gwałtownie pociągnęła w swoją stronę. Swietłana Olegowna, nie przewidując ruchu, wyprostowała się na podłodze tuż przy stole i głośno pisnęła.

Marina nie ruszała jej już więcej, po prostu wzięła telefon i wybiegła z kuchni. Otworzyła ostatnie połączenia i szybko wybrała numer męża.

— Misz, cześć! To pilne, twoja mama przyjechała! — powiedziała szybko Marina.

— Jak przyjechała? Przecież oni z tatą mieli przyjechać dopiero za kilka tygodni! — zdziwił się Michaił. — A ty co taka… zadyszana? Co się stało?

— Rzuciła się na mnie, twoja mama, Misz! Nie wiem, co robić! Wracaj szybko do domu! Bo inaczej, boję się, że długo nie ucieknę jej po mieszkaniu i będę musiała jej odpowiedzieć! Chyba całkiem oszalała!

— Co się tam wydarzyło? Dlaczego rzuciła się na ciebie?

— Misz, nie mam czasu tłumaczyć! Jak wrócisz do domu, zobaczysz wszystko na kamerach! Ta w kuchni wszystko nagrywa! Teraz nic ci nie wytłumaczę, wracaj szybko!

Marina zdążyła się rozłączyć, a w tym momencie z kuchni wyszła wściekła Swietłana Olegowna. Wyglądała tak absurdalnie, że Marinie było zabawnie. Ale nie śmiała się głośno, bo kobieta szła na nią jak zombie.

— Swietłano Olegowno, uspokój się, proszę! Nie wyprowadzaj mnie z równowagi, nie wkurzaj! Już zadzwoniłam do Miszki, zaraz przyjedzie!

— Uduszę cię, zanim on przyjdzie! Okręciłaś mojego syna, pozbawiłaś mnie normalnej synowej! I jeszcze mnie pouczasz, bezczelnico! Zaraz ci pokażę!

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top